
Z żalem zawiadamiamy, że w dniu 11 kwietnia 2026 roku zmarł w wieku 68 lat nasz Kolega prof. UAM dr hab. Piotr Andrzej Dybczyński.
Piotr Dybczyński urodził się 14 maja 1957 roku w Poznaniu, w rodzinie nauczycieli Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych – Rajmunda (rysunek) i Anny (język polski). Wbrew rodzinnym tradycjom przyciągnęła go astronomia i w roku 1976, po ukończeniu VIII LO w Poznaniu, rozpoczął studia na kierunku fizyka UAM, by dwa lata później wybrać specjalizację „astrometria i mechanika nieba.” Jeszcze przed ukończeniem studiów rozpoczął pracę w Obserwatorium Astronomicznym, gdzie 15 grudnia 1980 roku podjął obowiązki stażysty na stanowisku pomocy technicznej. Tytuł zawodowy magistra dała mu w roku 1981 praca pod tytułem „Keplerowskie orbity komet i planetoid” przygotowana pod opieką dr. Edwina Wnuka. Jako magister mógł zostać zatrudniony na stanowiskach fizyka (1981), asystenta (1982), a po przyjęciu do druku pierwszego artykułu – starszego asystenta (1985). Stopień doktora nauk fizycznych (z wyróżnieniem) nadała mu w roku 1991 Rada Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemii UMK w Toruniu na podstawie rozprawy „Perturbacje gwiazdowe w Obłoku Oorta,” której promotorem był prof. Hieronim Hurnik. W tym roku został też awansowany na stanowisko adiunkta, które zajmował przez następne 22 lata – również po uzyskaniu w roku 2007 stopnia doktora habilitowanego nauk fizycznych w zakresie astronomii, który nadała mu Rada Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UMK po przedstawieniu rozprawy habilitacyjnej „Perturbacje gwiazdowe i galaktyczne a źródło komet długookresowych.” W roku 2013 został zatrudniony na stanowisku profesora UAM, które piastował również po przejściu na emeryturę w roku 2022.
Wielkimi pasjami profesora Dybczyńskiego były komputery i ich programowanie oraz orbity komet. Początki jego naukowej kariery szczęśliwie przypadły na epokę zmierzchu ogromnych elektronicznych szaf, gdy najpierw ośmio-, a potem szesnastobitowe komputery trafiały nie tylko na biurka, ale i domowe stoły. Gdy brakowało maszyn do prowadzenia zajęć z programowania, potrafił udostępniać studentom swój własny, drogocenny egzemplarz ZX Spectrum. Własnoręcznie napisany i solidnie przetestowany program, w którym żadne miejsce po przecinku nie miało prawa zostać poza kontrolą, był podstawą jego warsztatu naukowego. Choć zaczynał od stosunkowo prostych modeli przybliżenia impulsowego w perturbacjach gwiazdowych komet, w kolejnych pracach systematycznie podnosił porzeczkę dokładności używanych modeli ruchu, nie raz załamując ręce nad grubymi przybliżeniami i pochopnie wyciąganymi wnioskami w pracach swoich naukowych konkurentów.
Trudno powiedzieć, czy to praca z komputerem, który nie wybaczał żadnego błędu w programie, wpłynęła na jego charakter, czy to zasadnicze nastawienie do życia tak go przyciągało do programowania. Silne przywiązanie do zasad i przepisów czyniło z niego wymagającego egzaminatora, a jednak był szanowany przez studentów za to, że wymagał nie tylko od nich, ale i od siebie, wkładając mnóstwo pracy w solidne przygotowanie zajęć. We wdzięcznej pamięci zachowują go też studenci, którymi opiekował się podczas astronomicznych obozów naukowych. Przez trzy kadencje, w latach 2007-2019 przyjął na siebie ciężar obowiązków Zastępcy Dyrektora Instytutu do spraw dydaktycznych: opracowywał programy studiów, stawiając czoła ich postępującej formalizacji i przygotowywał kierunek astronomia do akredytacji.
Prof. Piotr Dybczyński lubił określać się jako legalista. Nie potrafił pozostać obojętny wobec żadnych zachowań, które uznawał za nadużycia władzy, stąd jego zaangażowanie najpierw w NSZZ „Solidarność” lat osiemdziesiątych, a potem w Komitecie Obrony Demokracji.
Choć doczekał się zasłużonych wyrazów uznania za osiągnięcia naukowe (nazwana na jego cześć planetoida (30569) Dybczyński) i dydaktyczne (Medal Komisji Edukacji Narodowej), nie spoczywał na laurach i pracował aż do niespodziewanego końca. Jego śmierć zaskoczyła nas wszystkich i pozostawiła z poczuciem dotkliwej straty. W niejednej sprawie można było się z nim nie zgadzać, ale nawet wtedy pozostawał dobrym kolegą, który nie odmawiał rady lub pomocy.
Uroczystości pogrzebowe śp. Piotra odbyły się 17 kwietnia. Prochy Zmarłego spoczęły na cmentarzu komunalnym w Rudzkim Moście.
2026-04-13